• Wpisów:803
  • Średnio co: 3 dni
  • Ostatni wpis:1 rok temu, 18:12
  • Licznik odwiedzin:47 220 / 2776 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Któregoś dnia poznasz innego człowieka i pójdziesz za nim, a wtedy palić się będziesz ze wstydu na myśl o tym, jak głupio ze mną marnowałaś swój czas
 

 
Nawet nie wiem, dlaczego przychodzę tutaj cierpieć. Ten publiczny burdel rozbija miłość na kawałki. Tutaj jest się niczym dla innych. Jestem dla niego niczym
 

 
A z pustką, którą w sobie nosisz, gdzie do tej pory zaszłaś?
 

 
czasami myślę, że już czułem wszystko, co dane mi było poczuć. i że od teraz nie będę czuł niczego nowego, tylko wyblakłe reminiscencje
t a m t y c h uczuć.
 

 
"Jeśli źle życzymy człowiekowi, któremu kiedyś ofiarowaliśmy miłość, to tak, jakbyśmy opluwali samego siebie. Jeśli nie mamy szacunku dla tej drugiej osoby, miejmy chociaż szacunek do tego kogoś, kim byliśmy wtedy... "
 

 
Muszę Ci coś wyznać, jesteś jedyną kobietą, do której piszę, do której piszę tak, jak piszę, jaki jestem, czego pragnę. Ty jesteś właściwie moim dziennikiem, ale nie milczysz jak dziennik. Nie masz tyle cierpliwości. Zawsze się wtrącasz, kontrujesz, sprzeciwiasz mi się, bałamucisz mnie. Jesteś dziennikiem z twarzą, ciałem i figurą. Myślisz, że Cię nie widzę, myślisz, że Cię nie czuję. Błąd. Błąd. Taki błąd. Kiedy do Ciebie piszę, to przyciągam Cię do siebie bardzo blisko. Zawsze tak było

Glattauer Daniel "Wróć do mnie"
 

 
Wyłam, bo zdałam sobie sprawę, że jest o wiele gorzej niż myślałam i nie mam znikąd pomocy.
 

 
Nie można się wyrzec palenia, gdy nie ma czego całować.
 

 
Wydaje mi się, że czasem bała się kochać. Była jedną z osób, które lubią rzeczy konkretne, jak ocean. Coś co możesz pokazać i wiesz, co to jest. Chyba dlatego zawsze ciężko jej było wierzyć w boga. I myślę, że właśnie z tego powodu broniła się przed miłością. Nie mogła jej dotknąć.
 

 
"I nagle jesteś sama. Tak potwornie sama. Zamilkły słowa, po których można było wracać nieskończenie wiele razy. Zamilkły tajemne hasła. Zniknęły ramiona, w których zawsze mogłaś się chować. Została tylko cisza. Tylko cisza, pustka i ty."
 

 
"Ale to właśnie cała ona, z nagłymi wybuchami złości i pokręconym charakterem, raz była słodkim, delikatnym dzieckiem, a za chwilę dziką i namiętną kobietą.
 

 
Dzień dobry, proszę Pana!

Poznałam Pana gdzieś między niebem a piekłem, wśród ogromu twarzy patrzących pożądliwie. Dziś wiem, że ten strzał może zmienić wszystko, zmienił… Teraz żadne z nas nie będzie takie jak przedtem. Musimy dopasować nasze życia jak te dwie połówki jabłka, które jeszcze nie do końca dają idealny kształt po przyłożeniu. Ale sprawimy, że będzie idealnie proszę Pana, prawda? Dodamy do siebie kompromisy, przeszłość i przyszłość. Będziemy cieszyć się teraźniejszością. Będziemy tęsknić do każdej wspólnej chwili. Odliczać sekundy do spotkania. Będziemy zazdrościć, choć tak cholernie tego nie chcemy. Ale zazdrościmy, bo mamy powody, proszę Pana. Bo mamy siebie. Nieodwracalne koło zdarzeń przywarło do siebie nasze ciała i dusze. Potrzebuję pańskiej obecności, pańskich słów i dotyku, oddechu na twarzy i kojących wszystko pocałunków. Potrzebuję beztroskich żartów, ale potrzebuję też troski. Chcę, potrzebuję, ale nie wiem ile jestem w stanie dać w zamian. Sprawdzi Pan to, proszę Pana?
 

 
Ja już nigdy nie nauczę się tego, aby ktoś był obecny. To już trwałe, mechaniczne uszkodzenie.
 

 
"Milczeniem zablokowaliśmy drogi do siebie. Nikt nie pomyślał o 'objeździe, więc każde z nas wyruszyło w innym kierunku. Do innych dłoni, ramion, ust. Może kiedyś spotkamy się w uczuciowym korku, ale nigdy nie dotrzemy do siebie"
 

 
chcę do Ciebie zadzwonić. powiedzieć, że coś mi się w życiu nie udało. że przegrywam wojny. że uwierają mnie grzechy w niewygodnych butach.

chcę do Ciebie zadzwonić. przywrócić tę jedną chwilę świętego spokoju (...)
i rozstać też się nie chcę, bo zabrakło nam czasu na muzykę.
do duszy to wszystko.

słuchawki milczą
to najlepszy dowód na to,
że istnieją p u s t k i
 

 
"Ale to właśnie cała ona, z nagłymi wybuchami złości i pokręconym charakterem, raz była słodkim, delikatnym dzieckiem, a za chwilę dziką i namiętną kobietą.”
 

 
"Teraz nie chce już „chyba z kimś chodzić". Nie chce „być z kimś w pewnym sensie". Nie chce poświęcać mnóstwa energii na tłumienie wszystkich uczuć tylko po to, żeby sprawiać wrażenie niezaangażowanej. Chce być z kimś naprawdę. Chce sypiać z kimś i wiedzieć, że znowu się z nim zobaczę, bo dowiódł, że jest godny zaufania i honorowy -i zależy mu na mnie. Jasne, że na początku trzeba ostrożnie decydować, ile chce się z siebie dać. Tylko że ta ostrożność nie ma na celu zapewnienia większego komfortu mężczyznom; powinna brać się z tego, że jesteś delikatną i wrażliwą istotą, która musi rozważnie i świadomie decydować, kogo obdarzy uczuciem."
 

 
Może niektórych kobiet nie da się poskromić. Może potrzebują biegać na wolności, dopóki nie znajdą kogoś, tak dzikiego, aby biegał z nimi.
 

 
Tylko jej nie krzywdź jeśli Ci nie zależy, bo to dobra dziewczyna, przynajmniej ona w to wierzy, przynajmniej taka była zanim Ciebie poznała.
black- inside(moblo )
 

 
"Cały mój świat, zapełniony czy opustoszały, prowokował wyłącznie do negacji. Kiedy miałam wstawać z łóżka, spałam dalej; kiedy miałam mówić, milczałam; kiedy czekała mnie przyjemność, unikałam jej. Mój głód, moje pragnienie, moja samotność, moje znudzenie i mój strach były arsenałem broni, po którą sięgałam przeciwko memu wielkiemu wrogowi: światu. Oczywiście, moja broń nie miała dla świata żadnego znaczenia, a mnie zadręczała. Jednak cierpienia dawały mi ponurą
satysfakcję. Udowadniały, że istnieję."
 

 
I pisz do mnie o wszystkim. Że kawa jest za gorąca i że lodówka zbyt pusta. Że gdy biegłeś na tramwaj, na Konopnickiej, ochlapał Cię czerwony samochód. Ford chyba. I że na sali ktoś śpi w trzecim rzędzie pod oknem, a wykładowca założył krawat sprzed wojny. Że przerwy zbyt krótkie, a papierosy za drogie. Że dzień zbyt szybko mija i czasu za mało by wszystko opowiedzieć
 

 
Boję się, mamo,
że upadnę
i nie będzie n i k o g o,
kto by mnie złapał;
że będę lecieć
przeraźliwie długo
niżej niż na
dół

Boję się, mamo,
że zabłądzę
na prostej drodze
(…)
że się pomylę
zresztą
nie pierwszy
raz

Boję się, mamo,
że On zniknie
wiesz, TEN KTOŚ,
kogo pokocham
całym sercem bladym
chociaż
mówią, że go już
nie mam.
 

 
Oni mnie nie lubią. Nie szkodzi. Kiedyś spotkam kogoś, kto będzie mnie lubił, nawet gdy nie będę się o to starać. Gdy ktoś cię lubi, bo się starasz, to nie lubi cię takiej, jaką jesteś. Lubi nieprawdę o tobie .
 

 
Uciekam , zawsze uciekałam ..
A teraz ? A teraz serce pozwoliło bym przesiąkła nadzieją na miłość .Każda komórka domaga się chociaż chwili uwagi , małego gestu .Czeka na zaklęcia, które wypowiedziane z jego ust są balsamem dla zgniłej duszy .Dla duszy , która jest przeklęta ale Ty przecież serce wiesz lepiej nie ?
Chcesz bym cierpiała prawda ?